Serce, Serduszko

Serce_serduszko

W czasach deficytu pozytywnych informacji oraz przesytu bombardujących nas obrazów przeszywającego zła, Jan Jakub Kolski kolejny raz zabiera swoich widzów do swojego świata magicznego, świata osobnego. Jest tu miło i przyjemnie i aż nie chce się tych przyjaznych murów opuszczać. Na szczęście dla każdego znajdzie się tu miejsce.

Czarujące Biesy, Kazimierz Dolny nad Wisłą i inne urocze krajobrazy Polski robią tu za tło sympatycznego kina familijnego. Film opowiada historię Maszeńki (ujmująca naturalnością Maria Blandzi) – dziewczynki z małego domu dziecka w Bieszczadach, o wybujałej wyobraźni i pasji do baletu. Bidul rządzi się swoimi prawami i Maszeńka nie może pojechać na wymarzony egzamin do szkoły baletowej. Wraz z przyjazdem do ośrodka nowej nauczycielki – dzikiej i bezkompromisowej Korduli – akcja nabiera tempa i szalony z założenia pomysł wycieczki nad morze staje się realny. W wyprawie chce pomóc też ojciec małej baletnicy – dobry i kochający, ale staczający się w alkoholizm wdowiec. Wokół tej szalonej podróży po Polsce, gdzie po drodze bohaterka napotyka – mniej lub bardziej ekscentrycznych, ale zawsze pomocnych ludzi – osnuta jest cała akcja filmu.

Kolski w swoim stylu, znanym choćby z „Historii kina w Popielawach”, choć może bardziej z „Jasminum”, kreśli to z pozoru niewesołe kino drogi – bidul, ojciec nieudacznik, niespełnione marzenia dziecka – ale nacechowuje je typowymi dla siebie środkami wyrazu, sprawiającymi, że dobre emocje aż biją z ekranu. Mamy tu więc galerię sympatycznych dziwaków – Borys Szyc w roli proboszcza małej parafii wytatuowanego wizerunkami Matki Boskiej, Gabriela Muskała jako szalony weterynarz odbierający „w drodze” poród źrebaka i płaczący nad zmarłą krową. Mamy animowane wstawki – projekcje marzeń i snów Maszeńki. Mamy specyficzny humor, dzięki któremu ta momentami szalona historia ciągle żyje i cały czas jest blisko nas. Mamy wreszcie element magii (a jakże) pomagający głównej bohaterce stawić czoła przeciwnościom losu, a nam choć na chwilę zapomnieć o tu i teraz.

Dużą wartością nowego filmu Kolskiego jest w większości świetnie dobrana obsada. Marcin Dorociński w roli ojca i Julia Kijowska jako Kordula po raz kolejny – po „Miłości” Fabickiego – dają popis nieprzeciętnej charyzmy, ale co ważne w tym wypadku i zmysłu tragikomicznego. Oddzielne brawa należą się Marii Blandzi za rolę Maszeńki.

„Serce, serduszko” nie jest wolne od wad. Przeszkadza choćby Szyc szarżujący w roli kapłana. Jednak sugestywność wizji świata i magiczna perspektywa opowieści – jakby z perspektywy dziecka – sprawiają, że w świat ten bezgranicznie chce się wierzyć. Tak jak – pomimo braku happy endu – pełna wiary w to, że marzenia się spełniają, pozostaje Maszeńka. Film kończy się dość nietypowo – niespełniona baletnica dziecięcym, nieoszlifowanym głosem śpiewa piosenkę nad grobem mamy. Sceneria wydawałoby się ponura, ale paradoksalnie wymowa bardzo pozytywna. Nieważne, o czym byśmy marzyli, najważniejsze jest by mieć w tych staraniach wsparcie naszych bliskich. Banał kina familijnego, ale podany w bardzo przekonujący sposób. Ja uwierzyłem.

Serce, serduszko reż. Jan Jakub Kolski. Polska. 2014.

A jakie WINO do tego?
Kristancic_Belo

Kino słowiańskie to i trunek z takiego kraju. Świetnym kompanem do filmu Jana Jakuba Kolskiego będzie białe wino ze Słowenii – Kristancic Medana Belo.

Wino ma jasnożółtą barwę. W nosie kwaśne jabłka, z tyłu dalekie echa cytrusów. Usta przyjemnie kwasowe, choć łagodnie wytrawne – stanowczo poradzi sobie samo, bez jedzenia. Co ważne, to niezwykle korzystna relacja jakości do ceny tego ciekawego cuvee ze Słowenii. Główne role grają tu: Pinot Blanc, Rebula (Ribolla Gialla) oraz Sauvignonasse (Sauvignon Blanc). Do kupienia u importera Vino-Vita, cena 29 zł.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s