ZUPEŁNIE NOWY TESTAMENT. Nie-boska komedia

Le_tout_nouveau_ testament_1Dostaje się tu każdemu. Bóg jest domowym tyranem, nie dba o higienę osobistą i jest złośliwym dla ludzi skurczysynem. Kościół, wychowujący, by nadstawiać drugi policzek sam wyciąga pięści do bójki. Jezus jest wyluzowanym koleżką i zwą go JC. I nawet z ostatnią wieczerzą coś tu nie tak. Ilu ich tam było przy stole? Dwunastu, osiemnastu apostołów? Komedia, że bój się Boga.

Bóg w tej teologicznej komedii Jaco Van Dormaela daje naprawdę popalić. I rodzince, i ludzkości. W zaciszu domowym tyranizuje bezimienną żonę i córkę Eę. Ze złośliwością i pyszałkowatością komentuje wybory zmarłego syna JC. Sam jest antypatycznym, nieogolonym, wulgarnym i wiecznie wściekłym na otoczenie gagatkiem, paradującym w niewypranym szlafroku, i spędzającym długie godziny z piwem w ręku przed telewizorem. Ludzie mają z nim pod górkę. Co rusz uprzykrza im codzienność, wymyśla nowe, złośliwe prawo i… albo kolejka obok, której stoimy zawsze posuwa się szybciej, albo kromka posmarowana dżemem zawsze spada na posmarowaną stronę itd. Jednym słowem – apokalipsa. Pierwsza nie wytrzymuje córa. Wkrada się do komputera Boga ojca i na złość wysyła do wszystkich daty ich śmierci, czym rozpętuje istne piekło. A żeby mu dopiec jeszcze mocniej, wybiera się na Ziemię, żeby zrekrutować sześciu nowych apostołów. Wyznaczając bezdomnego do roli kronikarza, chce spisać testament na nowo.

Le_tout_nouveau_ testament_2„Zupełnie Nowy Testament” pogrywa z naszymi przyzwyczajeniami, a dla niektórych (jak zakładam) prowokacyjnie przesuwa granice tolerancji i obrazoburczości. Nikt nie wychodzi stąd bez szwanku. Kościół, Jezus, kapłani, prorocy nawołujący do nieśmiertelności, czy nawet kraje Azji Środkowej wykorzystujące tanią siłę roboczą do produkcji dóbr materialnych dla Zachodu… Czy Uzbekistan po premierze zgłosił jakiś oficjalny protest? Przy tym wszystkim twórcy meandrując pomiędzy żartami z lewej i z prawej strony, w magiczny sposób nie przekraczają granicy dobrego smaku, nie otwierają drzwi, za którymi kryje się już tylko wulgarna dosłowność. To z pierwszej perspektywy. Z drugiej, ta przekorna historia opowiadana jest w stylistyce i scenerii jakby wyjętej wprost z „Amelii”. Nadaje to filmowi lekkości i tonuje nieco jego anarchistyczny charakter.

Le_tout_nouveau_ testament_3Jest w obrazie Dormaela kilka błyskotliwych pomysłów, nad którymi warto się pochylić. Świetnym filmowo chwytem jest koncept, żeby z boskiego domu przedostać się do świata tunelem, mającym swój początek w bębnie pralki. Fajnie pokazana jest (przy użyciu animacji) masowa akcja wysyłania na smartfony esemesów z datami zgonów. Są też triki w założeniu pomyślane, jako wywoływacze salw śmiechu. Niektóre udają się bardziej, inne mniej. Jednym z bardziej udanych jest powracający wątek chłopaka, który dowiedział się, że zostało mu wiele lat życia i… próbuje tą okoliczność na wiele szalonych sposobów przetestować. Oglądamy, więc szereg prób samobójczych, wywołujących autentyczny chichot.

Skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle? Ano temu, że „Zupełnie Nowy Testament”, co chwilę gubi tempo. Pośród natłoku często dowcipnych pomysłów ginie feeling, tak potrzebny w przywiązaniu widza do komediowego repertuaru. Mówiąc inaczej, zdarzają się tu dramaturgiczne mielizny i sam złapałem się kilka razy na tym, że zacząłem się wiercić z nudów w fotelu. A to niestety (szczególnie w tym gatunku) niewybaczalne. Jako fantazyjna komedia o urządzaniu świata na nowo jest, więc film Dormaela zestawem smacznych i pomysłowo podanych przekąsek. Jako komedia sensu stricto, przyprawia momentami o ból brzucha, niewywołany niestety nadmiarem śmiechu. I tak sobie myślę, że bez żadnych zastrzeżeń z seansu mogą wyjść chyba tylko kobiety. Zakończenie w jasny sposób sugeruje, kto w zastępstwie za Boga marnotrawnego przejmuje stery w bożym królestwie. Babę zesłał Bóg. Tak to leciało? *** (3/6)

ZUPEŁNIE NOWY TESTAMENT (Le tout nouveau testament) reż. Jaco Van Dormael. Belgia, Francja, Luksemburg. 2015.

Kolonics_JuhfarkZostajemy w tematyce boskiej. I tak do filmu rekomenduję wino, które niewątpliwie boską ręką zostało dotknięte. Wracamy na magiczną, węgierską powulkaniczną górę Somló i nalewamy do kieliszka mineralną bombę od jednego z najzdolniejszych tamtejszych winiarzy, średniego pokolenia – Karoly’ego Kolonicsa.

Kolonics Juhfark 2013 (do dostania m.in. w Krako Slow Wines/Lipowa 6F i Wina.pl, ceny od 54 zł) to wino z lokalnego, uprawianego tylko na górze Somló szczepu – Juhfarka. Jak na warunki szomlońskie ten rocznik to jeszcze niezły świeżak. W nosie intensywne aromaty ziołowe, orzechy, mokry kamień. W ustach ożywcza, jak trzeci budzik o poranku, kwasowość. Silne nuty mineralne, wyraźnie zaznaczona słoność. Dobra, zrównoważona w budowie szomlońska ekpresja w wydaniu delikatnym, choć niewątpliwie (co podkreślę raz jeszcze) mocno świeża. Ale to i tak niezwykle ciekawa przymiarka do świata mineralnych, czy stricte szomlońskich winnych łakoci. **** (4/6)

Fotosy z filmu: materiały promocyjne dystrybutora.

Reklamy

3 comments

  1. Kilka dni temu degustowałem rocznik 2012 tego wina. W moim odczuciu było przedziwne. Nos miało marcepanowo-wiśniowy, zaskakujący jak na białe wino. Z czasem ujawniły się orzechy i delikatne aromaty nafty. W ustach zamiast kwasowości czuć było słodycz. Zaskakujący był również ciężar wina w ustach, sugerujący, że mamy do czynienia z potężną materią. Próbowałem doszukać się w nim mineralności, którą znam. Znalazłem inną, w dosyć dziwnym wydaniu.
    Dzień przed Juhfarkiem próbowałem Hárslevelű z rocznika 2010 tego samego producenta, o którym mogę powiedzieć, że było na wskroś mineralne i raczej „standardowe”; mieściło się w spectrum białych win jakie znam, czego o Juhfarku powiedzieć nie mogę 😉

    PS W weekend furmint od Imre Györgykovácsa 😉

    • Bardzo ciekawa obserwacja, co do innej twarzy mineralności w tym Juhfarku. To jednak inne roczniki, więc dajemy sobie prawo, żeby się różnić 😉 Furminta od Györgykovácsa zazdroszczę… Choć nie tak znowu bardzo, bo mam też butelczynę w piwniczce 😉 Jaki rocznik będziesz degustował?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s