14 filmów o winie, które musisz zobaczyć i 14 win, które do nich wypijesz

14_filmow_o_winie

Wino pozwala się zatrzymać, spojrzeć nieśpiesznie na otaczający świat, wciągnąć powietrze, poczuć cząstkę Matki Ziemi. A jak jest z filmami o winie? Cóż, jest z nimi jak z samym winem. Kiedy już choć raz jeden z nich zobaczysz – nigdy nie pozwoli Ci o sobie zapomnieć.

Poniżej mój subiektywny przegląd najciekawszych, najbardziej uwodzicielskich obrazów o winie – dokumentów, jak i fabuł. Do każdego polecam dedykowane wino.

Barolo Boys. The Story of a Revolution reż. Paolo Casalis, Tiziano Gaia. 2014
barolo_boys_1Dokument o winnym fenomenie. 30-40 lat temu o szczepie Nebbiolo z Piemontu wcale nie było głośno. Wówczas z tą sytuacją postanowili sobie poradzić tzw. Barolo Boys – dzisiaj poważana grupa producentów, która dzięki wprowadzeniu innowacji w technologię tworzenia win zaproponowała Europie i światu nowy rodzaj doznań. Efekty tych działań mamy dzisiaj. Barolo uznawane jest za jedno z najlepszych win na świecie. Jak to się stało? Jak z mało znanej odmiany z pięknego regionu w północno-zachodnich Włoszech stworzono jedną z największych winnych marek i gwaranta jakości? Polecam film, który udzieli Wam wyczerpujących odpowiedzi na te pytania.

barolo_boys_2

Highlights: trudno wyróżnić, polecam cały film.

Dedykowane wino: Azienda Agricola Elvio Cogno Barolo Cascina Nuova 2012
elvio_cogno_baroloDo takiego filmu wybór mógł być tylko jeden – Barolo. Barwa jasnoczerwona. W nosie sporo fiołków, nuty miętowe, dużo wiśni i truskawki. Usta czyste, ściągające niespodziewanie łagodną jak na Nebbiolo taniną. Zadziorna kwasowość z nakreślonym grubą kreską owocem. Finisz lekko gorzkawy, przykryty jednak długim soczystym posmakiem. Barolo, co prawda młode, ale już teraz dające zaskakująco dużo radości. Gdzie kupić: Vininova, cena 146 zł. ***** (5/6)
Przekazane dzięki uprzejmości importera.

Bezdroża (Sideways) reż. Alexander Payne. 2004
sideways_3Miles (Paul Giamatti) zabiera przyjaciela Jacka (Thomas Hayden Church) na ostatnią wspólną „męską” eskapadę, zanim ten drugi stanie na ślubnym kobiercu. Cel wyjazdu – winnice Kalifornii – jest nieprzypadkowy. Miles to wielki fan wina, poza tym ciągłym upijaniem się próbuje poradzić sobie z niedawnym rozwodem i pisarskim kryzysem twórczym. Piękne upojne obrazy winnic, dowcipne zderzenie winnego freaka z „ignorantem” i dużo, dużo lejącego się wina. Ale także kilka pięknych refleksji na temat winiarstwa, winorośli samej w sobie i życia tak w ogóle. Ciekawostka: film (zamierzenie lub nie) zapoczątkował w USA ogromny boom na wina ze szczepu Pinot Noir.

sideways_2Highlights: zaciekłe deklaracje Milesa, jak to on nie znosi Merlot; cudowna scena, w której Virginia Madsen w chyba najpiękniejszy sposób, jaki pamiętam, wyjaśnia, dlaczego zakochała się w winie i co tak bardzo zafascynowało ją w nim, i w ludziach, którzy je tworzą.

Dedykowane wino: Francis Coppola Director’s Pinot Noir 2012
coppola_pinot_noirPinot z Sonoma Coast w Kalifornii, który coś czuję, że mógłby posmakować Milesowi. Barwa rozpostarta między cegłą, a jasną czerwienią. W zapachu na początku zaskakuje ostrym, pieprznym i lekko stajennym zapachem, dlatego sugeruję – dajcie mu chwilę czasu, a ładnie się otworzy. A otwiera się zapachem dojrzałej maliny, truskawki, natomiast w tle do ostatniej kropli pozostaje nieco nut zwierzęcych, piżmowych. W smaku syci lekko szczypiącym owocem, który ciągnie się dłuuuuugo. Łagodna kwasowość przy średnim ekstrakcie. Prawie niezauważalne taniny. Pijcie lekko schłodzone! Gdzie kupić: Wine4You, cena 156 zł. ***** (4.5/6)

Czerwona obsesja (Red Obsession) reż. David Roach, Warwick Ross. 2013
red_obsession_1Jeden z lepszych dokumentów winiarskich ostatnich lat, w roli narratora Russel Crowe. Wielowymiarowe i rzetelne spojrzenie na ogromną zmianę, która zaszła na winnym rynku w ostatnich latach. Gigantyczny popyt na wino w Chinach (szczególnie na klasowe butelki z uznanych bordoskich chateau), gdzie flaszka niemoralnie drogocennego płynu stała się symbolem rosnących aspiracji bogacącego się społeczeństwa – rozpoczął absurdalną sytuację. Niektóre typy wina stały się zbyt kosztowną inwestycją, żeby ich bieżąca konsumpcja była opłacalna. Film bez zbędnego kamuflażu pokazuje jak beneficjenci wzrostu ekonomicznego – czyli napompowani yuanami Chińczycy – chcą lub już wykupują (jako podkreślenie swojego statusu społecznego i ekonomicznego) bordoskie chateau. „Czerwona obsesja” to również ciekawe socjologiczne spojrzenie na przekierowanie alkoholowych gustów, jakie zaszło w Azji. Z pewnością zapamiętacie obrazek wielkiej chińskiej inwestycji (na niekoniecznie odpowiedniej glebie wyschniętych obrzeży Gobi), która w planach ma stać się jedną z największych winiarni na świecie. Ale cel podstawowy jest zgoła inny. Pęd ku chińskiemu winu! Mocny, chwilami przerażający dokument. Ostateczny dowód na to, że pieniądz wypiera wszystko.

red_obsession_2Highlights: malownicze pejzaże bordoskich winnic – zawsze w cenie.

Dedykowane wino: Chateau Franc Pipeau Saint-Emilion Grand Cru 2013
chateau_franc_pipeau_saint_emilion_grand_cruDo filmu o Bordeaux bordoszczak (a jakże). Mieszanka szczepów dość typowa czyli w przewadze Merlot, a dalej Cabernet Franc i odrobina Cabernet Sauvignon. W zapachu przynosi na myśl ogień i pyrczące na nim od wielu godzin śliwkowe powidło. Do tego akcenty wiśni i przejrzałych czerwonych owoców. Usta krągłe, aczkolwiek ze zdecydowaną taniną. W smaku treściwe o zwartej budowie. Ostatnie zdanie tego bordoszczaka sponsoruje literka „P” jak… pluszowa ekspresja. Gdzie kupić: Centrum Wina, cena 149 zł. ***** (4.5/6)
Przekazane dzięki uprzejmości importera.

Dobry rok (A Good Year) reż. Ridley Scott. 2006
a_good_year_1Na papierze, sprawiało tu wszystko wrażenie, że może się nie udać. Russel Crowe, Marion Cotillard i Ridley Scott? Co oni mogą wiedzieć o winie? Tymczasem mamy tu przykład całkiem udanego mariażu komercji z lekką opowieścią o istocie winiarstwa, czyli Hollywood w służbie winu. Tylko się cieszyć. Max Skinner (Crowe), to bezduszny i egoistyczny londyński bankier z Londynu. Pewnego dnia dowiaduje się, że jego ukochany wujek Henry (Albert Finney) u którego spędzał, jako dzieciak wakacje – zmarł. W wyniku braku testamentu Max dziedziczy jego posiadłość i winnicę w Prowansji. Dalej mamy już klasyczny hollywoodzki scenariusz o tym jak to liczący tylko pieniądze ignorant zmienia sposób myślenia, zakochuje się we francuskiej prowincji i kobiecie (Cotillard), a na koniec rewolucjonizuje priorytety życiowe. Pięknoduchowskie to i niekoniecznie realne, lecz czy nie kochamy takich bajek? A ta bajeczka – dodam – ma całkiem sporo ciała i nie jest przesadnie przesłodzona.

a_good_year_2Highlights: urocze prowansalskie miasteczko tętniące sielankowym życiem.

Dedykowane wino: Les Maîtres Vignerons de la Presqu’Île de Saint-Tropez Côtes de Provence Rosé Note Bleue 2015
les_maitres_vignerons_de_la_presquile_de_saint_tropez_rose_note_bleueRóż z Prowansji z odmian Cinsault i Grenache. W oku blady łosoś. Wyczuwalna zblendowana pulpa z truskawek, białe kwiaty. W smaku masa czystego owocu przy dość niskiej kwasowości. Wino niespotykanie pyszne, smakujące jak koszyk świeżo zebranych truskawek. Przy czym tym owocem nie przytłacza, a cieszy subtelną, nieagresywną ekspresją. Gdzie kupić: Mielżyński, cena 39.50 zł. **** (4/6)

Kissed by the grape reż. Fred van Dijk. 2008
kissed_by_the_grape_1Czym różnią się wina produkowane konwencjonalnie od win organicznych? Na co zwracają uwagę winiarze tworzący w ten sposób wina? Jakiego rodzaju organiczne voodoo odprawiają winiarze naturaliści? Jak fazy księżyca wpływają na wzrost winogron? Odpowiedzi na te, ale i inne pytania odnajdziecie w tym krótkim, acz ciekawym i niezwykle potrzebnym dokumencie. Dla fanów i anty-fanów win organicznych, to tytuł wręcz obowiązkowy. Albo utwierdzą się w swym przekonaniu, albo pozostaną sceptyczni wobec tego zjawiska. Bohaterami opowieści o winach organicznych są winiarze z Włoch, Hiszpanii i Chile: Miguel A. Torres, Natalino i Amadia Fasoli, Alvaro Espinoza, Harold Hamersma, Derrick Neleman.

kissed_by_the_grape_2Highlights: Wykład chilijskiego winiarza Alvaro Espinozy o trzech kluczowych zasadach winnej biodynamiki.

Dedykowane wino: Torres Celeste Crianza 2013
torres_celesteKolor rubinowy. 100-procentowe Tempranillo z Ribery del Duero od jednego z bohaterów filmu – Miguela Torresa. Owocowy nos przymila się masą jeżyń i wiśni. W ustach pokaźna dawka ekstraktu o nieco gorzkawej, ale dobrze zrównoważonej taninie. Dajcie mu trochę czasu w kieliszku, a odwdzięczy się Wam bardziej balsamicznym posmakiem w końcówce. Gdzie kupić: Piwnica Wybornych Win, cena ok. 75 zł. **** (4/6)
Przekazane dzięki uprzejmości importera.

Krew, pot i wino (Blood Into Wine) reż. Ryan Page, Christopher Pomerenke. 2010
blood_into_wine_1Rewelacyjny dokument. Jeden z moich faworytów w temacie filmów o winie. Zabawna i wciągająca historia o znanej z Tool-a, i A Perfect Circle gwieździe rocka – Jamesie Maynardzie Keenanie. Otóż ten niezwykle utalentowany wokalista zakochał się pewnego dnia w winie (tournée jego zespołu po Francji, obiektem westchnień było Chateneauf du Pape) i postanowił, że sam zacznie to wino robić. Mało tego. Żeby nie było za łatwo, to wystartował ze swoim projektem winiarskim (Caduceus) na mało przyjaznych, wysuszonych na wiór glebach Arizony. Pomysł zgoła szalony znalazł swój finał w zabutelkowanych winach. To, co sprawia mi radość w tym amerykańskim dokumencie, to niewymuszony, luźny i dowcipny styl narracji, dzięki której poznajemy sympatyczną postać Keenana, ale przede wszystkim możemy obserwować niespotykaną metamorfozę osoby znanej i przywykłej do wygód, w faceta, który podciąga rękawy i w pocie czoła zabiera się za ciężką rolniczą robotę. To także piękne świadectwo tego jak wino może zmienić człowieka i jego życie. Cóż więcej dodać – wino rocks!

blood_into_wine_2Highlights: niepoprawne poczucie humoru Jamesa Maynarda Keenana i wynikające z niego zabawne sytuacje; świetne, „wideoklipowe” zdjęcia.

Dedykowane wino: Charles Smith Wines Boom Boom Shiraz 2013
charles_smith_wines_boom_boomDo historii o rockandrollowcu w świecie wina, wino równie rockandrollowe – z USA. Ale nie, nie – jak sobie pewnie myślicie – nie z Kalifornii, a ze stanu Waszyngton. Charles Smith właściciel winiarni, raz, że ma mocno rockowy image, dwa – sam kiedyś pracował jako manager grup rockowych. Życiorys zatem zobowiązuje… A wracając do wina. Etykieta iście bombowa, a w środku Shiraz z… odrobiną Viognier. Tak, tak! Taka to diabelska mieszanka, pachnąca zapachem siarki. W nosie masa wiśniowego owocu, ale i sporo nut ziemistych oraz polnych ziół. Dzięki temu wino ucieka od etykietki przegrzanego Shiraza i okazuje się zaskakująco niejednoznacznym, owocowym, ale jednak chuliganem, z którym nie chciałbyś, żeby spotykała się twoja córka. Gdzie kupić: Vive Le Vin, cena ok. 90 zł. **** (4/6)

Les Terroiristes du Languedoc reż. Ken Payton. 2013
les_terroiristes_du_languedoc_1Świetny, wciągający dokument o 12 winiarzach „outsiderach” z Langwedocji i Roussillon tworzących wina z wielką dbałością o terroir, w najbardziej jak to tylko możliwe naturalny sposób. Wśród bohaterów mamy wielu oryginałów, w tym m.in.: Johna Bojanowskiego z Le Clos du Gravillas, Johna Bowena z Domaine Sainte Croix, Brigitte Chevalier z Domaine de Cébène, Virgile’a Joly z Domaine Virgile Joly, Emmanuela Pageota i Karen Turner z Domaine Turner Pageot. To mimochodem także głos w sprawie tego jak autentyczność i osobowość winiarza odciska się piętnem na charakterze wina. Jak ważna jest dbałość o najmniejszy nawet krzak i jakie efekty w kieliszku daje rozsądnie niska z niego wydajność. Ale przede wszystkim jest to piękne zaproszenie do niezwykle emocjonującego świata jakościowych win z Langwedocji.

les_terroiristes_du_languedoc_2Highlights: sceny z życia prywatnego winiarzy, pokazujące, że ta profesja to nie tylko lśniący w świetle degustacyjnych reflektorów kieliszek wybornego Carignan.

Dedykowane wino: Virgile Joly Rouge 2010
virgile_joly_rougeCzerwień z Langwedocji od jednego z bohaterów filmu – Virgile’a Joly. W środku mieszanka Syrah, Grenache, Cinsault i Carignan. Barwa ciemnoczerwona. W zapachu powściągliwe, ale już od początku kusi niuchem jeżyn i intrygującym akcentem czarnych oliwek. Owoc treściwy z gęstymi taninami, dobrze ułożony, przełamany stonowaną kwasowością. To wino jest jak garść świeżych owoców leśnych położonych na biszkoptowym cieście, pokrytym niskocukrowym kremem. Dość wysoki (14 proc.) alkohol został świetnie schowany w soczystej stylistyce. Fajna, optymistyczna Francja, na co dzień. Gdzie kupić: do niedawna dostępne w Enoteka Polska, cena 39 zł. **** 4/6

Młode wino (Bobule) reż. Tomáš Bařina. 2008
bobule_1Leciuteńka czeska komedia, niekoniecznie z morałem. Młody prażanin, cwaniaczek i drobny oszust Honza, postanawia spełnić marzenie swojego dziadka, winiarza z Moraw i… wysyła go na wycieczkę do Argentyny. Sam nieobeznany w fachu winiarskim i niezbyt chętny do przyjazdów na wieś, przejmuje w międzyczasie pod swoją pieczę winnicę dziadka. Sielsko-wiejskie krajobrazy winiarskich Moraw, czeski humor, dowcipy z policjantów, klimat trochę jak z rodzimego „U pana Boga za piecem”, a do tego wątek miłosny. Honza zakochuje się w miejscowej piękności, córce winiarza, która co prawda ma chłopaka, ale wiadomo, że hormony buzują etc. Wszystkiego jest tu w słusznych proporcjach, akcja raz się zazębia, innym razem się rwie, ale ogląda się to całkiem przyjemnie. A na dodatek na koniec młody dorasta do decyzji, że chce zostać na winnicy… A więc jednak – morał. To se mi líbí.

bobule_2Highlights: Luźny, bezpretensjonalny klimat filmu, a do tego rubaszne, czeskie powiedzonka np.: Wziąłem na spotkanie z nią trzy butelki wina. Jedną dałem jej, żeby była łatwiejsza, dwie zostawiłem dla siebie – dla kurażu.

Dedykowane wino: Nestarec Frankovka Rose 2013
milan_nestarec_frankovka_roseDo radosnego czeskiego filmu, równie radosne czeskie rose! Rose, a w barwie ciemne niemal jak czerwony łosoś. W nosie mocno przebijający się „niuch”  truskawki, subtelny akcent poziomkowy. Usta pełne, o intensywnym owocu przełamanym leciutką kwasowością. Wino fantastycznie wypełniające usta rozkosznym, wiosennym pociskiem owocowości. Mały różowy zachwyt ze szczepu Frankovka (w Czechach) czyli dobrze nam znanego Blaufränkischa/ Kékfrankosa czy jak go tam jeszcze nie nazwiemy. Gdzie kupić: Krakó Slow Wines, cena 41 zł. ***** (4.5/6)

2 młode wina (2Bobule) reż. Vlad Lanné. 2009
2bobule_1Komedia, kontynuacja czeskiego przeboju kinowego „Młode wino”, nakręcona (co rzadkie w przypadku sequeli) z większym werwem, dowcipniej i (jednak) z pewnym wdziękiem. Honza po śmierci dziadka dziedziczy morawską winnicę i razem z ukochaną Klárką próbuje uczciwego życia – klepią biedę, bo winnica jest lekko upadła, lecz chłopak pięknoduchowsko postanawia, że pomimo braków w eno edukacji stworzy najcudowniejsze wino słomkowe (z podsuszanych winogron). W tę słodko-gorzką idyllę wkrada się Jirka – przyjaciel lekkoduch sprzed lat, który przyjeżdża na morawską wieś wraz z ciągnącym się za nim łańcuszkiem problemów, w tym praskim mafiosem. Pomimo ciągu nieprawdopodobieństw i naiwności przynależnej czeskiej komedii, ogląda się to naprawdę dobrze, w czym wydatnie pomagają sielskie – morawskie landszafty.

2bobule_2Highlights: Credo zmarłego dziadka Honzy, które ten obiera za swoje – Lepiej spieprzyć po swojemu, niż wedle czyichś wskazówek. W punkt!

Dedykowane wino: Vinařství Volařík Veltlínské červené rané kabinet 2015
vinarstvi_volarik_veltlinske_cervene_raneŚwieżynka z Moraw, której to podobnych w „2 młodych winach” pije się, co niemiara. Właściciel winiarni – Miroslav Volařík – to wielokrotnie nagradzany, morawski producent. Wewnątrz Veltlínské červené rané czyli szczep pochodzący najprawdopodobniej z Włoch, powstały jako naturalna krzyżówka odmian Sylvánské zelené x Veltlínské červené, jest więc bratem Neuburgera. We Włoszech i w Austrii należy do bardzo rozpowszechnionych odmian nazywanych… Malvasią. Barwa słomkowa. Wino robione metodą sur-lie – dojrzewające na osadzie. W zapachu gruszka, migdały. Usta o wyraźnym cukrze resztkowym, który jednak ładnie wtopił się w nieprzesadzoną kwasowość. Nakreślona cienką kreską, ale ładna owocowa rama. Za te pieniądze piłbym codziennie. Gdzie kupić: Wino z Moraw, cena 31 zł. **** (4/6)

Natura, kobiety i wino (Senza Trucco) reż. Giuli Graglia. 2011
senza_trucco_1Niezwykły portret czterech Włoszek – wybitnych winiarek, które w pocie i znoju pracują (często ciężej, niż mężczyźni) by tworzyć swoje wina w sposób naturalny – bez nawozów, pestycydów i sztuczek technologicznych. Bohaterki to: Dora Forsoni z Toskanii, Nicoletta Bocca z Piemontu, Elisabetta Foradori z Górnej Adygi i Arianna Occhipinti z Sycylii. Panie w żaden sposób nie przypominają modelek. Nie są to kruche istoty spoglądające powłóczystym wzrokiem po malowniczej winnicy i wpatrujące się w rozmarzeniu w głębię kieliszka. Ze swoimi siwymi włosami i ciałami przyzwyczajonymi do ciężkiej pracy, przypominają bardziej wodzów zarządzających oddziałem wojska. Nie dajcie się jednak zwieść. Te przeciwniczki winnej oczywistości i szablonowych rozwiązań, to wciąż kobiety pełne delikatności, pasji, wiary, ale przed wszystkim determinacji w tym, co robią. Wydaje się, że tworzenie wina to w ich przypadku wręcz misja, pozostawiają sobie jednak sporo przestrzeni do śmiechu i prostej uciechy z wina.

senza_trucco_2Highlights: światło na niełatwy temat „win naturalnych”, w tym wzruszający moment, kiedy Elisabetta Foradori dogląda swoich amfor i zachowuje się wobec nich (co zresztą sama przyznaje) jak wobec dzieci.

Dedykowane wino: Foradori Granato 2006
foradori_granatoWino-legenda z Włoch od jednej z bohaterek filmu – Elisabetty Foradori z Trydentu. W kolorze asfaltowo-czerwone. W nosie wiśnie, jeżyny, czarne, dojrzałe owoce, mocne nuty likierowe, syropowe. Samoistnie przychodzą skojarzenia z rozgrzanym słońcem asfaltem. Czysta piękna ekspresja skoncentrowanego owocu stopiona z kwasowym kręgosłupem. Oszałamiająca równowaga. Wino przesączające się przez wszystkie pory i kubki smakowe. Rozkosznie balsamiczne, jedwabiste. Niezwykle długa końcówka, utrzymująca się w ustach spokojnie ponad pół minuty po przełknięciu. Wyrazista i hedonistyczna, nieprzeciętnie elegancka osobowość szczepu Teroldego Rotaliano i nieziemska ekspresja godna talentu Elisabetty Foradori. Wybitne, zjawiskowe, niezapomniane wino, dotknięte boską ręką. Gdzie kupić: Mielżyński (tylko młodsze roczniki), cena 210 zł ****** 5.5/6

Somm reż. Jason Wise. 2012
somm_4Bardzo udany dokument Jasona Wise’a opowiada historię czterech młodych mężczyzn, których pochłonęła pasja, czy jak kto woli obsesja do wina. Pasja do poznawania i delektowania się smakami, i zapachami zamkniętymi w butelce. Brian, Dustin, Ian i DLynn pracują jako sommelierzy w restauracjach. Teraz jednak przygotowują się do najważniejszego egzaminu w swoim życiu – najtrudniejszego sprawdzianu dla profesjonalnych znawców wina, czyli walki o tytuł Master Sommeliera. „Somm” niczym najlepsze kino sportowe relacjonuje rywalizację bohaterów o to, kto wstąpi do tej elitarnej grupy. Film w przystępny, atrakcyjny dla szerokiej widowni sposób, wprowadza w ten mocno przecież hermetyczny i – uważany przez wielu za snobistyczny – świat. Zmagania chłopaków, z których niektórzy podchodzą do egzaminu ponownie, obserwujemy z perspektywy kilku tygodni przed dniem sądu. Kibicujemy im i emocjonujemy się, co najmniej jakby to był nasz egzamin. Film zwraca też uwagę na jedną ważną kwestię. Ludziom często wydaje się, że niektórzy z natury mają łatwiej, że innym bardziej sprzyja szczęście. Pada w „Somm” pytanie: Kto robi najlepsze samurajskie miecze? Tylko ten, który miał nauczyciela, który miał nauczyciela, który też miał nauczyciela. O testerze wina myślimy – wrodzony talent. Ale jakoś nikt nie mówi o wrodzonym talencie do robienia mieczy. Pozostaje pamiętać, że żeby zostać mistrzem potrzeba dużo zaangażowania, ciężkiej pracy i najlepszych nauczycieli.

somm_3Highlights: trudno wyróżnić, polecam więc cały film.

Dedykowane wino: Benanti Pietramarina 2010
benanti_pietramarinaDo rewelacyjnego filmu, którego bohaterowie przygotowując się do egzaminu MS, piją same winne petardy – wino wybitne, w niektórych rocznikach mogące uchodzić właśnie za taką prawdziwą winną (a w dodatku wulkaniczną) petardę. 100-procentowy autochtoniczny, występujący na Etnie, sycylijski szczep Carricante. Intensywny, mineralny nos, grejpfrut, biała wewnętrzna skórka cytryny, migdały, warzywa z okolic włoszczyzny… Od nadmiaru aromatycznych doznań aż się może zakręcić w głowie. Usta skoncentrowane, złożone, słonawe, charakterne, o sporym jeszcze potencjale dojrzewania. Za kilka lat jego ocena może jeszcze spokojnie podskoczyć do góry. Gdzie kupić: Krople wina, cena 199 zł. ***** (4.5/6)
Przekazane dzięki uprzejmości importera.

Somm: Into the bottle reż. Jason Wise. 2015
somm_into_the_bottle_1Tam, gdzie kończy się „Somm”, tam zaczyna się „Somm: Into the bottle”. Bohaterowie pierwszej części – Brian, Dustin, Ian i DLynn – są już Master Sommelierami i w kontynuacji przeboju sprzed lat stają się narratorami, ekspertami, których wypowiedzi słyszymy w przerwach pomiędzy poszczególnymi rozdziałami filmu. Rozdziałami, bo kontynuacja „Somm” podzielona została na dziesięć części w formie książkowych rozdziałów. Każdy został dedykowany innemu zagadnieniu m.in. ziemi, rocznikom, historii, winiarzom etc. To swoisty przewodnik dla początkujących winopijców ze wskazówkami – skąd, jak i gdzie powstaje wino? To w skondensowanej postaci – kompendium wiedzy o najszlachetniejszym z alkoholi świata. Razem z filmowcami podróżujemy po całym świecie odwiedzając najbardziej prestiżowe winiarnie w historii – z Szampanii, Burgundii, czy Mozeli. Prawdziwą gratką jest epizod nakręcony za historyczną bramą Domaine de la Romanée-Conti. Reżyserowi udało się wejść z ekipą do najsłynniejszej winiarni świata i razem z obecnym winemakerem DRC zdegustować jeden z ostatnich roczników najdroższego burgunda, jaki kiedykolwiek powstał. Piękny moment. Poza tym „Somm: Into the bottle” w konfrontacji z poprzednikiem ma jednak dużo mniej ognia i niewymuszonego magnetyzmu, przez co ogląda się to dość obojętnie. Są ładne obrazki, są świetne wina, są topowi winiarze, ale dla ludzi siedzących w temacie nie ma tu zbyt wiele wodotrysków. Ani też emocji.

somm_into_the_bottle_2Highlights: Panie i Panowie, ekipa filmu za bramą Domaine de la Romanée-Conti!

Dedykowane wino: Pinalta PTC 2012
pinalta_ptcDo drugiej odsłony filmu, opiewającego uroki wina i profesji sommeliera, butelka od mniej znanego producenta, ale za to jakością mogąca spokojnie stawać w szranki z najlepszymi winami świata, z jakimi mierzą się bohaterowie „Somm: Into the bottle”. Wino niefiltrowane z zapomnianego portugalskiego szczepu Tinta Cao. Ciemnoczerwona, niemal czarna barwa. W nosie masa czarnych przejrzałych owoców, borówek, ciemne kwiaty, nuty kawy, ziół śródziemnomorskich. Usta gęste jak atrament z ziarnistą taniną przechodzącą w wytrawną pluszowość. Potężna koncentracja wołająca o dłuższą dekantację. W końcówce pojawia się ciepły balsamiczny owoc. Wino ekscytujące i hipnotyczne, przynoszące wielkie emocje. Gdzie kupić: 13 win, cena 82 zł. ***** (5/6)

W świecie wina (Mondovino) reż. Jonathan Nossiter. 2004
mondovino_1Ponad dwu-godzinny dokument opowiadający o wpływie globalizacji na światowy rynek winiarski. Nossiter wychodzi od zdania wypowiadanego przez nestora jednej z burgundzkich rodzin winiarskich (którego syn i córka też parają się tą profesją): Wino jest kulturą, ale bitwa o nie staje się coraz mniej bitwą kulturową, a coraz bardziej bitwą ekonomiczną. I wokół tej tezy przeplata wypowiedzi (czy może bardziej świadectwa filozofii winiarskich) swoich bohaterów. A bohaterów ma tu gwiazdorskich, wśród nich m.in.: Michel Rolland (konsultant kilkudziesięciu prestiżowych winiarni na całym świecie), Boisset, rodzina Mondavi, rodzina Antinori, rodzina Frescobaldi. Z ciekawszych destynacji, dzięki Nossiterowi zwiedzamy słynne winiarnie Ornellaia i Opus One. Dokument odsłania też nieco kulisy powstania tych słynnych joint venture świata winiarskiego. Film jest także próbą (całkiem udaną) zmierzenia się z fenomenem Roberta Parkera (jest tu jednym z głównych bohaterów) w tym z siłą znaczenia jego ocen dla zysków i strat rynku winiarskiego, czy wręcz zmiany pożądanej stylistyki win, jakiej stał się prekursorem. Przeciwstawienie win terroirystycznych, mających w sobie autentyczną zadziorność, butelkom poddanym make-upie „pod gusta Parkera” – wybrzmiewa tu bardzo mocno. Akcja, miejsca i rozmówcy zmieniają się dość szybko (podróżujemy od winiarskiej Sardynii przez Toskanię, Bordeaux, Burgundię, Kalifornię, aż po Argentynę), lecz dla wielu widzów ponad dwie godziny z tym (świetnym, co przyznaję) społeczno-ekonomicznym dokumentem może się wydać jednak trochę nużące.

mondovino_2Highlights: kontrastujący z całym filmem wzruszający wątek Antonio Cabezasa. To Argentyńczyk, który posiada mniej niż 3 ha winnic, lecz produkuje fantastyczne białe wino. Jest jednak zbyt biedny, by z tego żyć i musi pracować dla innych.

Dedykowane wino: Tabarrini Montefalco Sagrantino Colle Alle Maccchie 2004
tabarrini_sagrantinoŚwiat wielkich win i winiarzy aż prosi się o gracza z tej samej ligii. A ten tu ma dodatkowo mocny rys terroirystyczny oraz autentyczną zadziorność. Czyste Sagrantino z Umbrii ze wspaniałego we Włoszech rocznika. Kolor niemal czarny. Masa jeżyn, wiśnia w czekoladzie, gorzkie kakao, goryczka w końcówce. Usta cudownie cierpkie, potężny garbnik, eksplozja jagód, gorzkiej czekolady, nut rozmarynu. Masywna budowa, nieziemska koncentracja, a przy tym niesamowicie dojrzały owoc o wielkiej, epickiej wręcz ekspresji. Piękne, mocarne wino, które… jeszcze mogłoby poleżeć. Gdzie kupić: Wine and You, cena 184 zł. ***** (5/6)
Przekazane dzięki uprzejmości importera.

Wino na medal (Bottle Shock) reż. Randall Miller. 2008
bottle_shock_1Słynna (i sensacyjna) degustacja paryska z 1976 roku przedstawiona z perspektywy amerykańskiego snu o potędze. W panelu degustacyjnym (w którym jurorami byli wybitni francuscy znawcy win), pierwsze miejsca zajęły wina z Kalifornii. Czerwone Cabernety z Napa Valley zostawiły w tyle bordoskie grand crus classés, a kalifornijskie Chardonnay zwyciężyły z konfrontacji z burgundami. Film opowiada o brytyjskim zapaleńcu Stevenie Spurrier (Alan Rickman), prowadzącym małą paryską enotekę. Ten po wycieczce do kalifornijskich winiarni całkowicie zmienia pogląd o amerykańskich winach i postanawia doprowadzić do degustacji porównawczej Kalifornii z klasyką francuskiego winiarstwa. Obraz to również prawdziwa historia Jima Barreta (Bill Pullman) i jego syna Bo. Jim jest zafiksowany, żeby stworzyć idealną wersję Chardonnay (i to mu się udaje). Miller przedstawia tę historię w lekkiej, nieco komediowej tonacji, co samej opowieści, jak i filmowi wychodzi tylko na dobre.

bottle_shock_2Highlights: Pierwsze „zderzenie” dystyngowanego Spurriera z amerykańskimi wyluzowanymi winiarzami i winami. Coś jak odwieczny mecz USA – Wielka Brytania, tyle, że na poletku winiarskim. Wynik 1:0.

Dedykowane wino: First Press Chardonnay 2014.
first_press_chardonnayI jak tu do takiej historii nie wybrać kalifornijskiego Chardonnay? No to jest. W barwie ciemne refleksy żółtego. W nosie masło, biszkopty, wanilia, ciasto z jabłkami. Usta gładkie, mleczne, mocno zaokrąglone, w odczucie wręcz słodkawe. Kwasowość w niskich rejestrach, czyli w sumie typowa i udana interpretacja kalifornijskiego, beczkowego Chardonnay. Nie jestem wielkim fanem tego stylu, ale czasami mam ochotę na takie łakocie. Gdzie kupić: Centrum Wina, cena 99 zł. ***** (4.5/6)
Przekazane dzięki uprzejmości importera.

Miłego oglądania i degustacji!

Część win konsumowałem na koszt własny. Pozostałe (tam, gdzie to zaznaczone) otrzymałem do degustacji dzięki uprzejmości importerów: Centrum wina, Krople wina, Piwnica Wybornych Win, Vininova, Wine and You. Dziękuję.

Oddzielne podziękowania należą się Łukaszowi Piekutowi z bloga Lampka wina za wypożyczenie jednego z filmów. Dzięki!

Fotosy z filmów – materiały promocyjne dystrybutorów.

Reklamy

7 comments

  1. Dobra robota!
    I jeszcze nachlałeś się za darmo takich win! Bardzo trafnie dobrałeś wina do filmów – czy ta profesja ma nazwę? Kiper filmowy? Jedynym moim zastrzeżeniem jest dobór wina do „Somm: into the bottle”, zdecydowanie powinieneś polecić Romanee-Conti.

    • Dzięki. Słowa o kiperze filmowym przyjmuję z wrodzoną skromnością i należnym umiarkowaniem 😉 Co do DRC… Pisałem do producenta, ale odpowiedzieli, że budżet na reklamę im się wyczerpał 😉

  2. Jedna uwaga do tego niezwykle interesującego tekstu. 😉

    Miroslav Volarik jest tylko (aż) właścicielem w Vinarstvi Volarik.

    Za robienie win odpowiedzialni są Filip Mlynek oraz Jindrich Kadrnka. Obydwaj robią również doskonałe wina w swoich domowych winiarniach. 🙂

  3. Piotrze napisze skromnie, miło się degustowało niektóre flaszki, przyjemnie się czytało tekst, o którym tyle razy wspominałeś. Czekam na kolejne wpisy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s