Polska winna jesień

© Piotr Wdowiak

Picie polskiego wina stało się „trendy”. Nowe winiarnie powstają jak grzyby po deszczu, a pasjonaci i zapaleńcy – jak należałoby ochrzcić polskich producentów – nie ograniczają się już tylko do historycznie i klimatycznie uwarunkowanego południa Polski. Już w niemal każdym zakątku kraju można napotkać na ślady winiarstwa. Jeśli dorzucimy do tego, że w ciągu ostatnich trzech lat produkcja i sprzedaż polskich win rosła o kilkadziesiąt procent rocznie, to śmiało możemy stwierdzić, że mamy do czynienia z prawdziwym boomem.

Winorośl na terenie Polski uprawiano już na przełomie IX i X wieku. W średniowieczu wino było popularne niemalże, jak piwo i miód pitny. Upadek rozpoczął się w okolicach XVI wieku, a głównym winowajcą była rosnąca dostępność win z krajów, gdzie warunki klimatyczne bardziej sprzyjały Dionizosowi. W Polsce najdłużej, bo aż do XX wieku uprawiano winorośl w okolicach Zielonej Góry, która wówczas należała do Niemiec. Jeszcze w okresie międzywojennym w tutejszych okolicach istniało ok. 300 hektarów winnic. Do powolnego odrodzenia winiarstwa trzeba było przeczekać obie wojny i komunizm – aż do lat 80. XX wieku.

Po wejściu do Unii Europejskiej powróciła możliwość produkcji wina na sprzedaż. Mozolnie – ale jednak – zmieniono krajowe przepisy na takie, które bardziej sprzyjają producentom win. Do gry wkroczyła Agencja Rynku Rolnego, która zajęła się ewidencją produkcji. W pierwszym wpisie w roku gospodarczym 2008/2009 zarejestrowało się 28 producentów. W ostatnim roku było ich już 150. I choć pod względem spożycia wina wciąż pozostajemy w ogonie Europy, to moda na to, co polskie na naszych oczach staje się faktem.

© Piotr Wdowiak

Na fali sprzyjających (na niebie i ziemi) znaków, w warszawskim winebarze 13Win odbyła się w lipcu przedpremierowa prezentacja win producentów, którzy zaprezentują swoje winnice i owoce swojej pracy podczas 2 Edycji Wrzesień Miesiącem Polskich Win (co piątek spotkania z 2 winnicami). Razem z innymi blogerami winiarskimi spróbowałem flaszek od: Winnica Chodorowa, Winnica Golesz, Winnica Hople Paczków, Winnica Modła, Winnica Płochockich oraz Winnica Skarpa Dobrska. Co na was czeka we wrześniu?

Na pierwszy ogień poszła Winnica Chodorowa z Małopolski. Biała, wytrawna Chodorowa Johanitter 2016 to zduszony, zabity nos z daleko w tle majaczącym jabłkiem i nutą cytrusa. Usta astmatyczne, wyssane z emocji i smaku. ** (2/6). O niebo lepiej (albo przynajmniej pół nieba) zaprezentowała się Chodorowa Jutrzenka 2016. W aromacie winogrona, białe kwiaty, cytryna. Usta miękkie, przyjemnie słodkawe z niezłą kwasowością i winogronowym owocem. **** (3.5/6). Czerwona Chodorowa Rondo 2016 to żwir, zduszony aromat czereśni, tekturowe usta i podejrzenie o korek. *** (2.5/6)

Młodzi, gniewni, jeszcze nie zepsuci © Piotr Wdowiak

Po nienajlepszych doświadczeniach z Chodorową przeszliśmy płynnie do najstarszej w Polsce Winnicy Golesz z Podkarpacia. Białe Golesz Cuvee 2016 to kupaż trzech odmian, choć producent nie podaje jakich. Mamy tu żółte jabłko, winogrona, zielone łodygi, akcent cytrusowy. W smaku orzeźwiająca limonkowa kwasowość. Rześkie, średniej budowy, zbyt mało charakteru. **** (3.5/6). Następne Golesz Elmer 2016 to propozycja półwytrawna. W nosie częstuje zielonym jabłkiem, limonką i zielonymi nutami. Usta potoczyste, łagodnie kwasowe, z powabnym owocem, wyraźnym cukrem i smaczną puszczającą oko półsłodką wręcz osobowością. **** (4/6). Ostatnie od tego producenta Golesz Cuvee 2016 to dla odmiany wytrawny róż, przywodzący na myśl kompot z przegotowanych truskawek ze szczypta poziomki. Usta zduszone, przegotowane, zbyt pikantne i rozgrzewające. To nie jest udane rose. *** (3/6)

© Piotr Wdowiak

Trzecia w stawce Winnica Hople Paczków z Opolszczyzny to już wyraźnie wyższy poziom. Hople Carrera 2015 to czystej krwi pinot blanc. W nosie nuta utlenienia, jesienny sad, opadłe, pieczone jabłko, gruszka. Usta rozjeżdżają się niestety z nosem i w końcówce pojawia się nieczysta, mało przyjemna goryczka. **** (3.5/6). Hople Testarossa 2015 to cabernet, podejrzewam, że cortis. W nosie wiśnia, nuta papryki, wanilii. Fajna tanina, rozgrzewający owoc kwaśnej wiśni, długi finisz. Dałbym mu ze 2 lata do nabrania równowagi, ale już teraz cieszy. **** (4/6) W Hople Quatro 2015 zamieszana jest cała plejada czerwonych vitis vinifera i hybryd: cabernet, acolon, regent i pinot noir. Wino starzone było przez rok w dębowym barrique. Już na pierwszy rzut oka widać, że to poważna, gęsta propozycja. Aromat wiśni w syropie, szczypta czarnej ziemi. Usta tłuste o słodkawej ekspresji ze świetnym owocem (wiśnie, czereśnie). Sporo ekstraktu i powabnej równowagi. Najlepsze czerwone wino panelu. ***** (4.5/6)

Jako czwarta zaprezentowała się znana mi Winnica Modła ze Świętokrzyskiego. Ich Modła Griseo 2016 czyli czyste pinot grigio, to nuty białych kwiatów w połączeniu z limonką i cytryną. Bardzo rześkie usta z orzeźwiającą kwasowością i hardą pełną wigoru końcówką. **** (3.5/6). Dużo więcej emocji przyszło za sprawą Modła Młody Cfajgeld 2016. To smaczne rose dzieli się trochę na pół. Z jednej strony mamy trochę nieczysty aromat zduszonej truskawki, z drugiej świetne usta z żywą kwasowością, czystym owocem truskawki, fajną strukturą i zaraźliwą świeżością. **** (4/6)

We wrześniu w 13Win pokaże się również znana wszem i wobec Winnica Płochockich – jedna z pierwszych winiarni, która rozpoczęła oficjalną sprzedaż w Polsce. Winnica Płochockich Hibia 2016 (blend hibernala, traminera, bianki i sibery) częstuje grejpfrutem, gruszką i białymi kwiatami. Łagodnie wytrawne usta, wyraźny cukier, w końcówce zaokrąglone mięciutkim owocem. **** (3.5/6). Różowa Winnica Płochockich Vinifi 2016 (zweigelt, pinot noir) to w pierwszym niuchu zbyt dużo aromatów pofermentacyjnych, truskawka, szczypta maliny. Usta wypolerowane (truskawki w śmietanie), zbyt mało charakteru, a przede wszystkim kwasowości. Wystaje zbyt wysoki cukier. **** (3.5/6) Czerwona Winnica Płochockich Ma-Fo 2015 (marechal foch, rondo, leon millot) próbuje skusić ciemnym owocem (czereśnie, suszona śliwka) ale i niuchem twarogu. W smaku wygładzone, dość zamknięte przy udziale wyczuwalnej goryczki i – znowu – nieobecności większego charakteru. **** (3.5/6)

© Piotr Wdowiak

Ostatni z prezentowanych producentów to najgłośniejszy debiut na polskim rynku w tym roku – Winnica Skarpa Dobrska z Małopolskiego Przełomu Wisły. Skarpa pokazała na degustacji dwa wina, które już wcześniej poznałem. Skarpa Dobrska Anemone 2016 (johanniter) pachnie zielonym kwaśnym jabłkiem, zielonymi łodygami, limonką i gruszką. Mogą podobać się usta – bardziej krągłe, przyjemnie kwaskowate o niezłej równowadze. **** (4/6). Moje odkrycie ostatnich miesięcy, ultra smaczny riesling – Skarpa Dobrska Aquilegia 2016 – znowu nie zawiódł. Wino pachnie białymi kwiatami, muślinowym niuchem brzoskwini i limonki, pojawia się też akcent polnych ziół. Usta o świetnej kwasowości, świeże, jędrne, wibrujące soczystą brzoskwinią i cytrusami. Ładna równowaga i cudnie wtopiony cukier (oficjalnie półwytrawne). Najlepsze białe wino panelu. ***** (4.5/6).

Dodatkowo we wrześniu swoje winnice i wina zaprezentują również producenci: Winnice Wzgórz Trzebnickich, Winnica Sztukówka, Winnica Kępa Wiślicka oraz Winnica Dwór Sanna. Lista – sami przyznacie – robi wrażenie. Zbliżająca się jesień ponownie, więc będzie czasem polskich win. We wrześniu zapraszam na warszawski Grochów. W trakcie zbliżających się spotkań w 13Win nie może i was zabraknąć.

Jakość rodzimych butelek sprawdzałem w towarzystwie: Sebastiana z bloga Zdegustowany, Roberta z bloga Nasz świat win, Roberta z bloga Winiacz, Arkadiusza z bloga Winna Polska oraz Roberta z bloga Winny.

W degustacji uczestniczyłem na zaproszenie organizatora – 13Win.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s