Polskie rieslingi – pierwsza degustacja w ciemno

23 odcienie polskiego rieslinga. Kto to odgadnie? © Piotr Wdowiak

Jest w relacjach damsko męskich pewne sformułowanie, które dla wtajemniczonych oznacza coś zupełnie innego, niczym się na zewnątrz wydaje. Zapytani o to, co myślimy o nowo poznanej osobie – kiedy nie mamy nic dobrego do powiedzenia, a nie chcemy jej skrzywdzić – często lubimy odpowiadać, że jest… sympatyczna. Podobnie rzecz się ma z winem, gdy mówimy o nim, że jest ciekawe.

Ta myśl naszła mnie w trakcie pierwszej degustacji w ciemno polskich win ze szczepu riesling. Wpadłem na jej pomysł kilka miesięcy temu, niesiony coraz wyższym poziomem polskich win, coraz większą przyjemnością z ich picia, ale przede wszystkim tym, co do niedawna doskwierało najbardziej, a zaczęło się zmieniać – wysoką jakością i brakiem błędów w winifikacji. Od kilku dobrych sezonów można w końcu bez zastanowienia chwalić się winem znad Wisły i bez obaw stawiać je obok butelek z innych europejskich, bardziej rozwiniętych winiarsko krajów.

No i wszystko jasne. © Piotr Wdowiak

Wymyśliłem panel rieslingów, bo to vitis vinifera, odmiana, która może dać najciekawsze efekty, ale też przede wszystkim dlatego, że uwielbiam ten szczep. Jak się okazało między Odrą i Wisłą rieslinga robi i butelkuje już kilkunastu producentów, tak, więc pewnego listopadowego popołudnia mieliśmy okazję spróbować, aż 23 butelki, w tym jednego „jokera” spoza Polski, o czym później. Jakie są efekty zderzenia (przyznaję, że chyba zbyt wygórowanych) oczekiwań z rzeczywistością? Najpierw pozwolicie, że podzielę się kilkoma uwagami natury ogólnej.

Polskie rieslingi w większości cierpią na chorobę zieloności. Trudno się temu dziwić. W tak chłodnych, wciąż (pomimo zmieniającego się klimatu) trudnych warunkach do upraw, przy takim szczepie jak riesling najszybciej wychodzi na wierzch brak zbyt wielu dni słonecznych, niespodziewane deszcze, czy przymrozki. Druga rzecz to ewidentne wady win, powstałe w procesie winifikacji. Zagadką degustacji będzie fakt, dlaczego tak wiele z testowanych butelek było nieczystych, utlenionych i przedwcześnie ewoluowanych. Trzecia sprawa – realne miejsce polskich win na mapie choćby europejskiego winiarstwa. W blind tastingu pozwoliliśmy sobie dołożyć do degustowanej stawki rieslinga z Niemiec – od dużego producenta, za około 8 euro i… zmiótł większość najsłabszych butelek degustacji, a co bardziej zastanawiające, mógł swobodnie konkurować też z najlepszymi etykietami spotkania. Po czwarte, doprawdy trudno doszukać się w polskich rieslingach jakiegoś wspólnego mianownika, czegoś, co wyróżniałoby je na tle win austriackich, niemieckich, czy tych z Alzacji. Trudno doszukiwać się jakiegoś specjalnego stylu lubuskiego, podkarpackiego, czy świętokrzyskiego. Na ten moment konfrontacja większości polskich winiarzy z tą szlachetną odmianą musi się sprowadzać – chcąc nie chcąc – do walki o zrobienie niewadliwego, dobrego jakościowo przefermentowango soku z winogron. Trochę smuteczek.

Spośród 23 spróbowanych butelek bezdyskusyjnie najlepsze okazały się zaledwie 3. To słaby wynik, biorąc pod uwagę, jak z miesiąca na miesiąc na lepsze zmienia się krajobraz polskiego winiarstwa. Królem panelu został Marek Krojcig Winna Góra Riesling Liryczny 2016, wino z regionu lubuskiego od całkiem już uznanego producenta. Mamy tu sporo limonki w cukrze, żółte jabłka, morelę, super soczysty owoc, precyzyjnie wyznaczone miejsce dla kwasu i cukru. To riesling, w którym wszystko się zgadza: długość, cechy szczepu i przyjemność z picia. ***** (5/6)

Kolejny riess na „pudle” – Winnica Turnau Riesling 2016 – to flaszka od największego producenta w Polsce (obecnie 28 ha w zachodniopomorskim) i dowód na to, że – pardon –Niemcy mają rękę do tego szczepu (winemakerem winiarni jest Frank Faust z Weingut Faust). Jest to jednak jedyny akcent naszego zachodniego sąsiada, ponieważ co by nie mówić wino uprawiane jest w Polsce, z polskich szczepów i pod polskim niebem. Pachnie limonką w cukrze i zielonym jabłkiem. Usta są szczodre, o świetnym dojrzałym owocu i pięknej strukturze. Długi finisz z wyraźną, zdrową kwasowością każe stwierdzić, że jest to riesling jak się patrzy. ***** (4.5/6)

Trzecim z grona zwycięzców okazała się Winnica Pałac Mierzęcin Riesling 2014 z renomowanej od kilku lat winiarni, spod ręki jednego z najlepszych winemakerów w Polsce – Piotra Stopczyńskiego. Tu należy jednak dodać, że wino udostępnione przez producenta nie stanęło w równej rywalizacji z resztą przez wzgląd na rocznik 2014 – o rok starszy od pozostałych uczestników zabawy. Niemniej jednak ta mieszanka żółtego jabłka, pigwy, brzoskwini i polnych kwiatów – sprawiła na nas wszystkich duże wrażenie. Usta są tu treściwe, wypełnione owocowym, gęstym miąższem z nutą ewolucji (wosk, nafta). ***** (4.5/6)

Zaraz za podium znalazły się 2 wina. Pierwsze to znana i już chwalona przez mnie Winnica Skarpa Dobrska Aquilegia 2016. Ponieważ próbowałem tą butelkę już kilka razy, to nie miałem problemów z jej rozszyfrowaniem. Riesling z Małopolskiego Przełomu Wisły znowu cieszył słodkim jabłkiem, nutą brzoskwini, charakterystycznymi polnymi ziołami i przyjemną mineralnością. Kolejny raz brawa dla debiutu roku. ***** (4.5/6)

Następne w hierarchii to chyba najbardziej intrygujące wino panelu – Winnica De Sas Parus Wino Słomowe 2016 – wyprodukowane z podsuszonych gron. W oku kolor bursztynowy. Pachnie kwiatem pomarańczy i orzechem laskowym. Wystaje tu, co prawda alkohol (16.5 proc.) i jak na wino słodkie jest zaskakująco mało słodkie, ale całość robi zdecydowanie dobre wrażenie. Fajnie, że w polskim winiarstwie zaczyna być miejsce dla takich eksperymentów. ***** (4.5/6)

W kolejnej grupie zebrałem wina dobre lub poprawne, lecz na pewno nie-zachwycające. Winnice Jaworek Slinger 2016 od jednego z większych producentów w Polsce (18.5 ha na Dolnym Śląsku) to przyjemna nuta limonki, zielonego jabłka, ale i moreli. Ekspresyjna, szarpiąca kwasowość. Arcymineralne, kościste, niemal mineralne wykończenie, rozłażące się koniec końców z zapowiadającym dużo więcej nosem. **** (4/6) Winnica Wieliczka Riesling 2016 od biodynamicznego producenta z Małopolski prowadzonego przez uznaną enolożkę Agnieszkę Rousseau. Łodygowe, zielonkawe przy pierwszym kontakcie z wybijającym się aromatem cytryny i zielonego jabłka. Fajna kwasowość, świeży owoc, choć ten szczupły styl nie musi się podobać każdemu. **** (4/6) Winnica Płochockich RG 2016 przynosi grejpfrutowo-cytrynowo-ziołowy nos. Usta o zaznaczonym cukrze resztkowym są miękkie, choć nie do końca. To, co przekonuje w końcówce to jednak całkiem niezła równowaga. **** (4/6) Znane i nagradzana Winnice Wzgórz Trzebnickich podesłały na panel Winnice Wzgórz Trzebnickich Riesling 2015 i od razu muszę się tu przyznać, że patrząc na producenta (oczywiście po zdjęciu sreberek z butelek) oczekiwania miałem dużo wyższe. Wino z Dolnego Śląska pachnie skórką jabłka, grejpfrutem i polnymi kwiatami. Usta soczyste, miękkie, charakternie kwaskowe, nieco zielonkawe, ale ogólnie poprawne i dobrze zrobione. **** (4/6)

Na koniec grupa rieslingów, którym warto poświęcić trochę miejsca, doceniając za starania, choć nie będąc przy tym ślepym na ich widoczne mankamenty – to po prostu całkiem przyzwoite butelki. Winnica Srebrna Góra Riesling 2016 od dużego i znanego producenta spod Krakowa to wyraźna nuta kiszonki (spod znaku cytryn). Usta z ostrą jak brzytwa kwasowością, charakterne, choć zbyt krótkie. **** (3.5/6) Kolejna butelka to Winnica De Sas Parus Riesling 2016. Jest tu żółte jabłko, pigwa – oba unurzane w łąkowych aromatach. Przyjemne, soczyste, cytrusowe usta. Niezłe, ale czy to na pewno riesling? Bo mam wątpliwości. **** (3.5/6) Z dwóch podesłanych roczników bardziej posmakował mi starszy o rok, czyli wino Winnica Equus Riesling 2015. Pachnie żółtymi owocami (w tym jabłkiem), jest nuta pigwy i gruszki. Solidna kwasowość i szorstka ekspresja, choć jednak zbyt mało owocu. Broni się jednak świeżością. **** (3.5/6) Winnica Jakubów Riesling 2016 od wielce przeze mnie szanowanego Michała Pajdosza to riess nietypowy, gdyż Michał nie był w pełni zadowolony ze zbiorów, stąd większość owoców przeznaczył do produkcji wina musującego. Niewielka partia wina spokojnego z tej odmiany nie będzie dostępna w sprzedaży. Jest tu zielone jabłko, limonka, ziołowy sznyt. Fajny w sumie owoc, choć wyzuty z większej ekspresji. Poprawne, dobrze rzemieślniczo zrobione wino, choć emocji tu brak. **** (3.5/6)

Pozostałe butelki panelu: Winnica Widok Wojszyn Riesling 2015 (butelka korkowa), Winnica Adoria Riesling Późny zbiór 2016 *** (2.5/6), Winnica Hople Isetta 2015 (butelka korkowa), Winnica Adoria Riesling 2016 *** (3/6), Winnica Equus Riesling 2016 *** (2.5/6), Winnica Hople Isetta I 2015 *** (3/6), Winnica De Sas Ripasso 2015 *** (2.5/6), Winnica Hiki Riesling 2016 Półsłodkie *** (3/6), Winnica Hople Isetia 2015 *** (3/6), Winnica Modła Riesling 2015 *** (3/6)

Podsumowując wyniki panelu, aż ciśnie się na usta stwierdzenie – nie jest źle, polskie rieslingi bywają… ciekawe. Tylko czy przy tak rozbudzonym apetycie na polskie wino nie jest to przypadkiem już zbyt mało?

Degustację poprowadziłem mając za towarzyszy prawdziwych śmiałków w osobach: Marty i Roberta z bloga Nasz Świat Win, Karoliny oraz Sebastiana z bloga Zdegustowany, a także Arka z bloga Winna Polska. Kasiu i Pawle – dzięki za udostępnienie gościnnych progów!

A tak opisują degustację pozostali uczestnicy:
Nasz świat win
Winna Polska
Zdegustowany

Wina (w części) pochodziły z prywatnych zbiorów, a w części zostały udostępnione dzięki uprzejmości: Winnice Jaworek, Winnica Pałac Mierzęcin, Winnica Adoria, Winnica Hople, Winnica Srebrna Góra, Winnica Equus, Winnica De Sas, Winnica Wieliczka, Winnica Hiki, Winnica Skarpa Dobrska, Winnica Jakubów, Winnica Turnau, Winnice Wzgórz Trzebnickich, Winnica Płochockich oraz Centrum wina.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s